Moje spotkanie z Paulem Sellersem

(*)Na spotkanie z Paulem Sellersem przyjechałem jako pierwszy, więc Paul podszedł do mnie i się przywitał. Wymieniliśmy kilka zdań, po czym podpisał książkę. Był zaskoczony, że przyjechałem aż z Polski. Uspokoił się gdy wyjaśniłem, że jego wykład nie był jedynym celem mojego wyjazdu.(**)
(***)(****)(*****)(******)
(***)Już wtedy energia i spokój bijąca od niego dodawała siły i motywacji. Nawet jego dębowa strugnica, pomarszczona przez czas, robiła wrażenie. Dzięki temu, że byłem wcześniej mogłem podziwiać jak ustawia strugi. Spokojnie, bez pośpiechu. Praktycznie bez użycia siły. Dało się nawet usłyszeć, jak niesamowicie ostre są te strugi.(******)
(*******)Paul rozpoczął wykład od mowy motywacyjnej.(********)
(***)Mówiąc o stolarstwie jako hobby,

 » Czytaj dalej: