Metabo PowerMaxx 12, czyli siema jestem Dawid (1/2)

(**)Niektórym się wydaje, że im bardziej „potworne” narzędzie, tym lepiej. Potworna moc, potworny kolor, potworny moment. A nie jest wykluczone, że gdyby papcio Caravaggio żył, to na swoim słynnym obrazie z Dawidem i Goliatem, zamiast młodzieńca przepasanego chustą, namalowałby Metabo PowerMaxxa.(***)
(**)(****)(*****)(***)
(******)Drogi pamiętniku…(*******)
(**)Akumulatorowe wiertarko-wkrętarki były chyba najczęstszym gościem w moim garażu. (********)(****)(*********)(**********)Używałem dużych, małych(***********)(************)(*****)(*************), tanich i drogich. Tych, co kręcą same i tych, którym trzeba pomagać. Ale odkąd pamiętam najwierniejszym towarzyszem moich prac był PowerMaxx, czyli maluch Metabo. Jeden z moich pierwszych testów (**************)(****)(*********)(**********)omawiał wersję 7,2V(***********)(************)(*****)(*************), który był w sumie bardziej wkrętakiem, niż pełnowymiarową wiertarko-wkrętarką.

 » Czytaj dalej: